Lotus Evija – 300 km/h w dziewięć sekund
Motonews
Potrzebujesz ok. 1 min. aby przeczytać ten wpis

Lotus Evija – 300 km/h w dziewięć sekund

W ramach Goodwood SpeedWeek Lotus przedstawił trzy egzemplarze modelu Evija. Organizator imprezy, Lord March, nie mógł oprzeć się tej elektrycznej wyścigówce.

Mimo tego, że tegoroczna edycja festiwalu Goodwood została odwołana z powodów epidemiologicznych, postanowiono uzupełnić lukę w motoryzacyjnym kalendarzu poprzez zorganizowanie zastępczego wydarzenia zamkniętego – Goodwood SpeekWeek.

Rarytasem dla zgromadzonych niewątpliwe była elektryczna Evija. Model ten został nazwany najmocniejszym hipersamochodem na świecie. Trzy przedprodukcyjne egzemplarze pojawiły się na słynnym torze Goodwood. Przyszły lord, syn pomysłodawcy Festiwalu Prędkości, nie omieszkał zasiąść za kółkiem supersamochodu.

Evija napędzana jest czterema silnikami elektrycznymi o mocy 500 koni mechanicznych, co daje w sumie niespotykaną moc rzędu 2000 koni mechanicznych. Dzięki temu, najnowsze dziecko Lotusa potrzebuje jedynie dziewięciu sekund, by osiągnąć prędkość 300 km/h. Zakres maksymalny szacowany jest na 322 km/h.

(By MN – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=87839961)

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Rekomendowane
Przygotowanie motocykla do rozpoczęcia sezonu
Przygotowanie motocykla do rozpoczęcia sezonu
Gotowy na sezon? Sprawdź swój motocykl! Pielęgnacja, stan techniczny, bezpieczeństwo - to kluczowe. Ciesz się jazdą z pewnością i radością!
Gwiazdy, które nie mają prawa jazdy!
Gwiazdy, które nie mają prawa jazdy!
Poznaj gwiazdy, które nie mają prawo jazdy! Będzie polityk, muzycy, polska dziennikarka i amerykańscy raperzy. Sprawdź, komu nie było dane zdać egzaminu, a kto po prostu boi się prowadzić!
Robert Lewandowski może mieć wiele aut, ale jeździć może tylko jedną marką. Jaką?
Robert Lewandowski może mieć wiele aut, ale jeździć może tylko jedną marką. Jaką?
Kontrakty zawodowych piłkarzy sprawiają, że fotografowie nie mogą złapać ich na korzystaniu z innych marek, niż te, które sponsorują zawodników lub kluby. Podobnie jest w przypadku Roberta Lewandowskiego. Polak musi korzystać z określonej marki telefonu komórkowego i jeździć jedną marką samochodu. Albo przynajmniej udawać.
Ostatnie wpisy